Przejdź do głównej treści

Darmowa dostawa już od 199 zł

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Silnik szczotkowy czy bezszczotkowy w kosiarce – czy warto dopłacić?

Zastanawiasz się, dlaczego kosiarki bezszczotkowe są nieco droższe i czy warto do nich dopłacać? Wyjaśniamy różnice w budowie obu napędów. Zobacz, jak brak awaryjnych szczotek węglowych przekłada się na mocowanie, bezawaryjność i wydłużony czas pracy na baterii.

Silnik szczotkowy czy bezszczotkowy w kosiarce – czy warto dopłacić?

Silnik szczotkowy czy bezszczotkowy w kosiarce – czy warto dopłacić?

Kiedy przychodzi moment zakupu nowej kosiarki akumulatorowej, doświadczony majsterkowicz i gospodarz dokładnie przegląda parametry techniczne maszyny. Napięcie robocze, pojemność dołączonej baterii, szerokość koszenia czy wielkość kosza – te dane są czytelne i od razu mówią nam, z jakim sprzętem mamy do czynienia. Często jednak w opisach natrafiamy na dumne oznaczenie „silnik bezszczotkowy”, które zazwyczaj pociąga za sobą zauważalnie wyższą cenę urządzenia na sklepowej półce. Zaczynasz się więc zastanawiać: silnik szczotkowy czy bezszczotkowy w kosiarce – co to właściwie oznacza w praktyce? Czy to tylko modny, marketingowy bełkot, czy innowacja warta każdej dołożonej złotówki? Rozwiejmy te wątpliwości raz na zawsze, wchodząc w techniczne konkrety.

Jak działa tradycyjny silnik szczotkowy i gdzie leży jego problem?

Aby zrozumieć wyższość nowej technologii, musimy rzucić okiem na klasykę. Standardowe silniki komutatorowe (szczotkowe) napędzały elektronarzędzia przez długie dekady. Ich konstrukcja opiera się na mechanicznym kontakcie obracającego się komutatora z grafitowymi elementami, czyli popularnymi „szczotkami”. Szczotki te ślizgają się po wirniku, przekazując mu prąd elektryczny.

Niestety, tam, gdzie występuje ciągłe tarcie fizyczne, tam rodzą się problemy. Tarcie powoduje powstawanie wysokiej temperatury i iskier (co często widać przez obudowę starych wiertarek). Silnik bardzo mocno się nagrzewa pod obciążeniem, a same szczotki węglowe z czasem ulegają całkowitemu starciu. Gdy się skończą, silnik staje, a Ty musisz odstawić sprzęt do serwisu lub samodzielnie bawić się w rozkręcanie obudowy i wymianę podzespołów. W tanich kosiarkach często montuje się silniki jednorazowe, w których wymiana szczotek jest niemożliwa, co zmusza do wyrzucenia całej maszyny na złom.

Czym jest silnik bezszczotkowy (Brushless) i dlaczego to przełom?

Przejdźmy teraz do sedna sprawy. Silnik bezszczotkowy (często oznaczany symbolem BLDC lub Brushless) to zupełnie inna inżynieria. Wyeliminowano w nim całkowicie fizyczne szczotki i komutator. Zamiast tego rolę przekazywania napięcia przejął zaawansowany mikrokontroler elektroniczny oraz system mocnych magnesów neodymowych. Wirnik napędzany jest przez zmienne pole magnetyczne bez absolutnie żadnego fizycznego kontaktu między elementami wewnątrz konstrukcji.

Brak tarcia oznacza brak oporów mechanicznych. Dzięki temu niemal cała energia z akumulatora przekazywana jest bezpośrednio na moment obrotowy i moc ucinania trawy, a nie tracona na produkcję niepotrzebnego ciepła. Kosiarka z silnikiem bezszczotkowym pracuje kulturalniej, równiej i nie przegrzewa się, nawet jeśli wyjdziesz na działkę kosić grubą, wyrośniętą murawę w samym środku gorącego lata.

Kosiarka akumulatorowa bezszczotkowa 40V 12Ah 40L 800W 40cm

Kosiarka Akumulatorowa Bezszczotkowa 40V 12Ah 40L 800W 40cm

Przykład maszyny stworzonej do lat bezawaryjnej pracy! Wyposażona w mocny i całkowicie bezobsługowy silnik bezszczotkowy o mocy 800W. Szerokość ostrza to zoptymalizowane 40 cm. Kosisz sprawnie, nie martwiąc się o awarie czy przegrzanie sprzętu podczas pracy w ciężkim terenie.

Zobacz produkt

Żywotność baterii i inteligentne sterowanie

Jeśli kupujesz kosiarkę akumulatorową, zależy Ci na tym, aby na jednym ładowaniu ogarnąć jak największy obszar trawnika. I w tym miejscu silnik bezszczotkowy deklasuje starszą technologię. Ze względu na wysoką sprawność energetyczną pobiera on nawet 30-40% mniej prądu z baterii przy wykonywaniu tej samej pracy, co jego szczotkowy odpowiednik.

Co więcej, nowa elektronika jest „inteligentna”. Kiedy pchasz kosiarkę przez nisko skoszoną, rzadką trawę, silnik bezszczotkowy zużywa absolutne minimum energii. Gdy jednak niespodziewanie wjedziesz w kępę chwastów czy gęsty mlecz, sterownik natychmiast wykrywa opór na nożu i w ułamku sekundy automatycznie dobiera odpowiednią dawkę prądu, podnosząc moc, aby zapobiec zadławieniu się maszyny. To komfort pracy, jakiego sprzęt komutatorowy po prostu nie jest w stanie dostarczyć.

Ostateczny werdykt – czy warto dopłacić?

Powiedzmy to sobie jasno jak fachowiec fachowcowi: oszczędzanie kilkudziesięciu czy stu złotych na zakupie kosiarki ze starym silnikiem szczotkowym to pozorna, złudna oszczędność. Taki sprzęt poddaje się znacznie szybciej przy wymagających zadaniach, drenażuje akumulatory w zastraszającym tempie, a w perspektywie kilku sezonów najczęściej ląduje w śmietniku z powodu zatarcia lub spalenia się elementów. Wtedy i tak pójdziesz do sklepu po kolejną maszynę.

Inwestycja w technologię bezszczotkową to inwestycja w domowy święty spokój na lata. Zyskujesz maszynę praktycznie bezobsługową, cichszą, mocniejszą i niesamowicie oszczędnie obchodzącą się z cennym prądem z akumulatorów. Do regularnej opieki nad ogrodem, sprzęt klasy 40V ze sklepu Vex.pl oparty na napędzie BLDC to obecnie najbardziej racjonalny, bezkompromisowy wybór na rynku elektronarzędzi. Dopłacasz raz na etapie zakupu, ale oszczędzasz pieniądze i nerwy podczas każdej przepracowanej na działce godziny.

Bestsellery

    Komentarze do wpisu (0)

    Napisz komentarz